

Utwór zatytułowany "Konrad Wallenrod. Powieść historyczna z dziejów litewskich i pruskich" wydał Adam Mickiewicz w 1828 roku. W tym czasie przebywał w Moskwie, dokąd wysłano go z Odessy i gdzie był zatrudniony formalnie w kancelarii generała gubernatora. Jeździł także do Petersburga. Obracał się w liberalnych kręgach elit umysłowych obu stolic, poznał wówczas m.in. Aleksandra Puszkina (1799-1837) i zdobywał uznanie jako prześladowany przez carat poeta oraz autor sławnych już w Rosji utworów. Podbijał też salony literackie zdolnością poetyckiego improwizowania. Istnieją hipotezy, że pomysł napisania "Konrada Wallenroda" zrodził się już w 1825 r. podczas podróży Adama Mickiewicza z Petersburga do Odessy, gdy w czasie pobytu w dworku szlacheckim w Steblowie na Ukrainie zetknął się z głośną wśród szlachty polskiej historią niejakiego Rzewuskiego, który był szpiegiem w armii rosyjskiej na rzecz Polaków, został schwytany i stracony. Niewątpliwie wpłynęły na powstanie utworu doświadczenia Adama Mickiewicza i jego kolegów - aresztowania 1823 r., procesy, zesłania, również upadek powstania dekabrystów. Tak więc, pod maską średniowiecznego Litwina - mściciela ukrył Adam Mickiewicz współczesnego spiskowca, człowieka podziemnego, konspiratora, człowieka, który wybrał drogę lisa (motto), czyli podstępu i zdrady. Przewartościował też światopogląd romantyczny, czyniąc najwyższą wartością obowiązek wobec ojczyzny. Mówienie o współczesności pod maską historii uczeni nazywają historyzmem maski.