
Skoro znajdujesz się na tej stronie, oznacza to, że jesteś świadomy tego, jak tak naprawdę wpływają na Ciebie książki lub szkolenia motywacyjne. Albo po prostu chcesz tego efektu uniknąć. To trochę tak jak z udaną dietą – na początku jest cudownie – jesteś wolniejszy o kilka kilogramów, czujesz się fantastycznie, znajomi i rodzina Cię podziwiają. Zachwyt ten może jednak zostać zburzony przez najbardziej złowieszczy efekt, jaki znamy. Jest nim efekt jo-jo.
Efekt jo-jo nie dotyczy tylko i wyłącznie odchudzania. Twoja motywacja do działania także jest często poddawana temu efektowi. Czytasz wspaniałą książkę, która sprawia, że czujesz nieograniczony przypływ energii – daje Ci tak zwanego „kopa”. Przez tydzień masz uczucie, jakby ktoś przypiął Ci skrzydła. Albo może wziąłeś udział w szkoleniu – poznałeś świetne techniki, wspaniałych ludzi, jesteś gotów na stosowanie różnych nowych metod.
Ale po tygodniu... znowu wracasz do starego trybu życia, starych zmartwień, brakuje Ci znów energii... Gorzej! Czujesz się jeszcze bardziej wypompowany z sił, bo teraz zdajesz już sobie sprawę z tego, co mógłbyś zrobić, żeby poprawić jakość Twojego życia, ale nie chce Ci się zrobić zbyt wiele w tym kierunku. Znasz to skądś?
Gdy jesteśmy na dobrym filmie, czujemy się, jakbyśmy byli jego bohaterem: mamy siłę boksera, odwagę wojownika, dociekliwość detektywa, lekkość agenta 007 czy przebiegłość włamywacza. Idąc do domu, ciągle czujemy w sobie te siły. […] Ale to nieuchronnie mija. Możemy iść do kina jeszcze raz i jeszcze raz. Ale po dziesiątym obejrzeniu efekt zaczyna zanikać. Prędzej czy później zaczyna się normalne życie. Przestajemy się czuć jak bohaterowie z Hollywood. Nasze filmowe siły same wietrzeją albo coś im w tym pomaga.Pamiętam, jak kiedyś, jako dziecko, po wyjściu z kina kroczyłem dumnym indiańskim krokiem i podkradałem się do pasących się bizonów. Niestety człowiek przejeżdżający rowerem nie mógł zrozumieć, że jest bizonem, który ma mnie ominąć. Całe szczęście, że skończyło się tylko na drobnym potłuczeniu. To wcale nie znaczy, że nie warto chodzić do kina.
Kocham kino i dobre książki motywacyjne. Pod jednym warunkiem. Że po ich ukończeniu nie żyjemy w świecie fantazji. Że szybko się z nich otrząsamy i zaczynamy zmieniać to, co naprawdę jest naszym życiem.
A prawdziwe życie zaczyna się tam, gdzie kończy się efekt kina (książki, filmu czy szkolenia). Tam, gdzie brakuje mi motywacji, gdzie boję się trudności i gdzie czuję, że mam mało siły."
Ta książka skupia się właśnie na tym, jak w sposób naturalny, drogą najmniejszego wysiłku pokonać blokady, lenistwo i braki dyscypliny. Nie poprzez robienie kolejnego dymu, udawanie przed sobą i innymi, że jestem Indianinem czy niezniszczalnym Agentem 007. Ale poprzez konstruktywne, skupione na celu działanie.
To ciągle książka motywacyjna, tyle że inna. Mówi o nieco innych zasadach niż te, które spotykasz w typowych publikacjach na ten temat. Dowiesz się z niej np. tego, że nie warto walczyć z emocjami, że trzeba zaakceptować swoje niedoskonałości (np. lenistwo czy „rozbabranie”), że nie warto starać się w sobie sztucznie wzbudzać motywacji. Wszystkie te zasady wypływają z prawdziwej wiedzy psychologicznej. Zarówno z praktyki, jak i badań.
Będziesz skuteczniej realizować swoje marzenia. Twoje życie stanie się bardziej konstruktywne i skuteczne. To, czego się dowiesz, pozwoli Ci między innymi:
To od Ciebie zależy, czy i jak szybko poprawisz jakość swojego życia. Ty też jesteś odpowiedzialny za to, żeby pokonać własne słabości, które sabotują Twoje działania. Przed Tobą wiedza, która może Ci w tym pomóc. Jeśli jesteś już na tę wiedzę gotowy, to wypełnij poniższy formularz i zacznij cieszyć się takimi rezultatami swoich działań, na jakie zasługujesz.